środa, 11 lipca 2012
ROZDZIAŁ 5
ROZDZIAŁ 5
Wróciła z łazienki i ujrzała jakąś postać siedzącą przy jej łóżku. Obok niej na stoliku leżał bukiet zrobiony z polnych kwiatów. Uśmiechnęła się. Pewnym krokiem weszła do sali.
- Cześć. - powiedziała posyłając do chłopaka ciepły uśmiech.
- O siema, mała. - powiedział Kuba.
- Przyniosłem coś dla Ciebie. Proszę. - podał dziewczynie bukiecik i usiadł.
Ania usiadła na przeciwko niego na swoim szpitalnym łóżku. Poczuła nagły przypływ gorąca. Serce waliło jej jak szalone. Ręce się pociły. Nie wiedziała co powiedzieć, co zrobić. Dłonie włożyła między uda a łóżko. On nieśmiało zaczął.
- Jak się czujesz ? - zapytał.
- Dobrze. Jutro mnie wypisują, ale to już wiesz. - odpowiedziała.
- To może jutro pójdziemy do kina? W końcu muszę ci się jakoś zrewanżować za poplamioną bluzkę.- powiedział unosząc kąciki ust ku górze.
- W sumie czemu nie. Jutro się zgadamy o której. - powiedziała. A w głębi duszy nie mogła powstrzymać radości. Los dał jej jeszcze szansę. Może się z nim spotkać.
- Tylko wybierz dobry film. - dodała biorąc w ręce kwiaty i je wąchając. W pewnym momencie kichnęła. Kuba się zaśmiał.
- Na zdrowie. - usłyszała od chichoczącego się chłopka.
- Dzięki. - odpowiedziała.
- Ale z czego się tak śmiejesz? - zapytała z lekkim zdenerwowaniem.
- Słodko to wyglądało. Nie denerwuj się już. - powiedział. Chyba wyczuł, że to lekko zirytowało dziewczynę.
Tymczasem do Kuby zadzwonił telefon. To był Marcin. Jego najlepszy przyjaciel. Poinformował go o spotkaniu jutro rano. Powiedział, że muszą pogadać. Ania nie wiedziała pewnej rzeczy o Kubie, ale wszystkiego miała się dowiedzieć w swoim czasie.
- Muszę już lecieć. - powiedział chłopak.
- Ok. To do zobaczenia jutro.- odpowiedziała dziewczyna posyłając delikatny uśmiech w stronę kolegi.
- Do jutra. Zdrowiej mała. - usłyszała. I została sama w sali.
Dziewczyna zmęczona dzisiejszym dniem usnęła jak dziecko. Nie mogła doczekać się jutra ♥
komentować ♥♥
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz