Ala wstała około godziny 10.30 . Na ekranie telefonu mnustwo nieodebranych połączeń od przyjaciółki i kilka sms-ów od mamy . Przeczytałą wszystkie i w jednym z nich było napisane tak : ''Kochana córeczko tato dziś po Ciebie przyjedzie około godziny 13. ''. Byłam tym zdziwiona , ponieważ miałam do domu wrócić dopiero pojutrze no ale szczegół .Poszłąm więc się pakować . Gdy skończyłam usłyszałam jak mój telefon dzwoni . Odebrałam , to był Marek pytał się czy się dzis widzimy . Musiałam go przeprosić i oznajmić ,że niestey dziś już wracam do domu . Jego głos wyraźnie posmutniał . Bliżała się 12.30 , postanowiłam zejsć do babci , zjeść coś i podziękować jej za gościnę . Jak postanowiłąm tak i uczynilam .
Dokładnie o 13:00 tato był pod domem babci . W domu byliśmy o 14. Od razu poszłąm do swojego pokoju , przebrałąm sie i pobiegłam do Ani . Droga do niej zajęła mi pietnaśnie minut . Musiałam jej wszystko odpowiedzieć a ona ma . Postanowiłyśmy iść do kina na jakiś horror . Gdy stałyśmy już przy kasie biletowej zauważyłam Kubę z Marcinem , podeszli do nas i się przywitali .
-Hej na co idziecie ? - zapytał Marcin .
-Siemanko , na ''Zakonnicę'' a wy ? - miałam wrażenie ,że Ania z Kubą patrzą na siebie jakimś dziwnym wzrokiem .
-O my też . - powiedział Kuba z uśmiechem .
-Może usiądziemy obok siebie ? -zaproponował Marcin
-Ok .-zgodziłam się .
Seans trwał ponad dwie godziny , były takie momenty ,że chowałąm głowe w ramię Marcina , ale Ania była podejrzana . Nie wiedziałąm do końca dlaczego nie rozmawiała z Kubą . No ale nie będę się wypytywać , jak będzie chciała to sama mi to opowie . Po skończonym horrorze pożegnałyśmy się z chłopakami i udałyśmy do domów . W pewnym momencie usłyszałałam dzwonek do drzwi w domu nikogo nie było więc pędziłam po schodach jak oszalała , przewróciłam się...
Proszę o SZCZERE komentarze ! ; D
I przepraszam za popełnione błędy . ; )
czwartek, 16 sierpnia 2012
środa, 15 sierpnia 2012
Rozdział 8 .
Ala po powrocie do domu babci dość długo zastanawiała się czy to był zbieg okoliczności , że spotkała najlepszego kumpla wybranka jej serca czy tylko przypadek . Była godzina 17.30 kiedy dziewczyna postanowiła wejść na fejsa i inne strony lecz gdy się logowała na swoje konto usłyszała wołanie babci . Od razu pobiegła zobaczyć co się stało.
-Alu , kolega do Ciebie przyszedł . -powiedziała babcia
-Jaki ?
-Marek .
-Aha , ok już do niego ide - powiedziała posyłając ciepły uśmiech starszej pani . Poszła i się przywitała .
-Hej , a co Ty tu robisz ? - zapytała .
-Przyszedłem pogadać . Może się przejdziemy mam takie jedno miejsce.
-Ok możemy, tylko powiem babci . -poszła i zaraz wróciła . - Możemy iść .
Ok .
Szliśmy w miejce , ktorego dotąd nie znałam .
- Gdzie idziemy ? -zapytałam niepewnie .
-Zobaczysz - uśmiechnął się .
-Aha ok .
Po około pietnastu minutach byliśmy na miejscu . Było tu dość duże jezioro a na około drzewa i piękne kwiaty .
-Co my tu będziemy robić ?
-Rozmawiać
-Aha. Pięknie tu jest .
-Wiem . -uśmiechnął się a ja odwzajemniłam .
Marek opoiwiedział mipewną historię , o której później dość długo rozmawialiśmy .W pewnym momencie weszłam do wody po kolana i zaczełam chlapać siedzącego na brzegu chłopaka .Chłopak wstał i również wszedł do wody zaczeliśmy się chlapać . W pewnym momencie Marek obiął mnie w pasie miałam wrażenie jakby chciał mnie pocałować ale... ten przewrócił mnie do wody .Szybko się podniosłam i poszłam na brzeg aby zdjąć koszulkę i szorty i weszłam ponownie do wody . A Marek w tym czasie uczynił to co ja wcześniej . Zaczeliśmy się wygłupiać . Nawet nie zauważyliśmy jak szybko zrobiło się ciemno .
- Muszę już iść, babcia będzie się martwić .
-Zostań , odprowadzę Cię.
-No dobrze .
Siedzieliśmy na brzegu i rozmawialiśmy w pewnym momencie poczułam jak Marek obejmuje mnie od tyłu i przyciąga do siebie . Nasze głowy się do siebie zblizyły , serce waliło mi jak oszalałe . Marek mnie pocałował , nie wiedziałam co mam myśleć , mówić , nic nie powiedziałam odwzajemniłam tylko pocałunek .
Zbilżała się 22 postanowiłam wracać do domu , bo pewnie babcia się martwiła . Chłopak odprowadził mnie do domu i powiedział :
- Kiedy to powtórzymy ?
-Nie wiem . Wpadnij jutro koło południa .
-Ok.-odpowiedział i zaczekał aż wejdę do domu .
Gdy weszłam do domu od razu się wróciłam i krzyknęłąm :
-Do zobaczenia i dziękuje za miłe popołudnie .
-Nie ma za co . Śpij dobrze .
Gdy położyłam się do łóżka pół nocy nie mogłąm zasnąć . Rozmyślałam co się dzisiaj wydarzyło i co będzie dalej .Miałam mętlik w głowie . Około godziny 03.30 zasnęłam ..
P.S Za wszystkkie popełnione błedy przepraszam . Każdą czytającą osobę proszę o szczere komentarze ; )
-Alu , kolega do Ciebie przyszedł . -powiedziała babcia
-Jaki ?
-Marek .
-Aha , ok już do niego ide - powiedziała posyłając ciepły uśmiech starszej pani . Poszła i się przywitała .
-Hej , a co Ty tu robisz ? - zapytała .
-Przyszedłem pogadać . Może się przejdziemy mam takie jedno miejsce.
-Ok możemy, tylko powiem babci . -poszła i zaraz wróciła . - Możemy iść .
Ok .
Szliśmy w miejce , ktorego dotąd nie znałam .
- Gdzie idziemy ? -zapytałam niepewnie .
-Zobaczysz - uśmiechnął się .
-Aha ok .
Po około pietnastu minutach byliśmy na miejscu . Było tu dość duże jezioro a na około drzewa i piękne kwiaty .
-Co my tu będziemy robić ?
-Rozmawiać
-Aha. Pięknie tu jest .
-Wiem . -uśmiechnął się a ja odwzajemniłam .
Marek opoiwiedział mipewną historię , o której później dość długo rozmawialiśmy .W pewnym momencie weszłam do wody po kolana i zaczełam chlapać siedzącego na brzegu chłopaka .Chłopak wstał i również wszedł do wody zaczeliśmy się chlapać . W pewnym momencie Marek obiął mnie w pasie miałam wrażenie jakby chciał mnie pocałować ale... ten przewrócił mnie do wody .Szybko się podniosłam i poszłam na brzeg aby zdjąć koszulkę i szorty i weszłam ponownie do wody . A Marek w tym czasie uczynił to co ja wcześniej . Zaczeliśmy się wygłupiać . Nawet nie zauważyliśmy jak szybko zrobiło się ciemno .
- Muszę już iść, babcia będzie się martwić .
-Zostań , odprowadzę Cię.
-No dobrze .
Siedzieliśmy na brzegu i rozmawialiśmy w pewnym momencie poczułam jak Marek obejmuje mnie od tyłu i przyciąga do siebie . Nasze głowy się do siebie zblizyły , serce waliło mi jak oszalałe . Marek mnie pocałował , nie wiedziałam co mam myśleć , mówić , nic nie powiedziałam odwzajemniłam tylko pocałunek .
Zbilżała się 22 postanowiłam wracać do domu , bo pewnie babcia się martwiła . Chłopak odprowadził mnie do domu i powiedział :
- Kiedy to powtórzymy ?
-Nie wiem . Wpadnij jutro koło południa .
-Ok.-odpowiedział i zaczekał aż wejdę do domu .
Gdy weszłam do domu od razu się wróciłam i krzyknęłąm :
-Do zobaczenia i dziękuje za miłe popołudnie .
-Nie ma za co . Śpij dobrze .
Gdy położyłam się do łóżka pół nocy nie mogłąm zasnąć . Rozmyślałam co się dzisiaj wydarzyło i co będzie dalej .Miałam mętlik w głowie . Około godziny 03.30 zasnęłam ..
P.S Za wszystkkie popełnione błedy przepraszam . Każdą czytającą osobę proszę o szczere komentarze ; )
sobota, 11 sierpnia 2012
ROZDZIAŁ 6.
A tymczasem u Ali bardzo dobrze . Siedzi sobie na na wsi i odpoczywa , podziwiając uroki lata. Postanowiła zadzwonić do Ani i spytać jak się czuje i co nowego się u niej wydarzyło . Po dość długiej rozmowie dowiaduje się ,że u przyjaciółki bardzo dobrze i ,że jutro prawdopodobnie jutro wychodzi ze szpitala. Zadowolona siedziała dalej na fotelu rozmyślając o wszystkich ale przeszkodziła jej babcia .
- Aluu ! -zawołała staruszka
-Zaraz przyjdę - odpowiedziała nastolatka i poszła do kuchni do babci .
-Wnusiu kochana mogłabyś coś dla mnie zrobić ? -zapytała
-Tak oczywiście babciu - posłała babci uśmiech.
-Mogłabyś pójść lub pojechać rowerem do sklepu ? - uśmiechnęła się .
-Tak oczywiście .
-Zaraz dam Ci listę .
-Dobrze .
-Proszę . Możesz coś sobie kupić za resztę .
-Nie , nie trzeba resztę przyniosę do domu -poszła do wyjścia .
Dochodząc do sklepu zauważyła jakiegoś chłopaka rozmawiającego przez telefon ale nie zwróciła na niego uwagi i weszła do sklepu.
Wychodząc Ala potknęła się i przewaliła . Chłopak to zauważył i od razu się rozłączył i podszedł pomóc dziewczynie. Ala dopiero wtedy zobaczyła ,że to...
Marcin kolega Pawła . Na jakiego widok dziewczyna doznała szoku .
- A co Ty tu robisz?-spytała .
- Jaaaa ? - zdziwił się jej pytaniem .
-Nie ksiądz . - odpowiedziała z irytacją .
- Eeee...przyjechałem tu do mojego dziadka w odwiedziny .
- Ahahahhhahahah, ciekawe .
-O co Ci chodzi ?
- Do dziadka ?
-No tak .
-Aha . A ja do babci - oznajmiła unosząc kąciki ust .
-Miło - uśmiechnął się .
- A gdzie dokładnie mieszka Twój dziadek ?-zapytała
-A niedaleko sklepu w prawo iść trzeba.- odpowiedział
-Aham . Może się kiedyś jeszcze zobaczymy . Muszę lecieć . Paa
-Ok , pa .
I odeszła rozmyślając.....
P.S Przepraszam ,że tak długo nic nie dodawałam . Miłego czytania ; ]
I komentować ! ; dd
- Aluu ! -zawołała staruszka
-Zaraz przyjdę - odpowiedziała nastolatka i poszła do kuchni do babci .
-Wnusiu kochana mogłabyś coś dla mnie zrobić ? -zapytała
-Tak oczywiście babciu - posłała babci uśmiech.
-Mogłabyś pójść lub pojechać rowerem do sklepu ? - uśmiechnęła się .
-Tak oczywiście .
-Zaraz dam Ci listę .
-Dobrze .
-Proszę . Możesz coś sobie kupić za resztę .
-Nie , nie trzeba resztę przyniosę do domu -poszła do wyjścia .
Dochodząc do sklepu zauważyła jakiegoś chłopaka rozmawiającego przez telefon ale nie zwróciła na niego uwagi i weszła do sklepu.
Wychodząc Ala potknęła się i przewaliła . Chłopak to zauważył i od razu się rozłączył i podszedł pomóc dziewczynie. Ala dopiero wtedy zobaczyła ,że to...
Marcin kolega Pawła . Na jakiego widok dziewczyna doznała szoku .
- A co Ty tu robisz?-spytała .
- Jaaaa ? - zdziwił się jej pytaniem .
-Nie ksiądz . - odpowiedziała z irytacją .
- Eeee...przyjechałem tu do mojego dziadka w odwiedziny .
- Ahahahhhahahah, ciekawe .
-O co Ci chodzi ?
- Do dziadka ?
-No tak .
-Aha . A ja do babci - oznajmiła unosząc kąciki ust .
-Miło - uśmiechnął się .
- A gdzie dokładnie mieszka Twój dziadek ?-zapytała
-A niedaleko sklepu w prawo iść trzeba.- odpowiedział
-Aham . Może się kiedyś jeszcze zobaczymy . Muszę lecieć . Paa
-Ok , pa .
I odeszła rozmyślając.....
P.S Przepraszam ,że tak długo nic nie dodawałam . Miłego czytania ; ]
I komentować ! ; dd
Subskrybuj:
Posty (Atom)