poniedziałek, 9 lipca 2012

ROZDZIAŁ 3

              Rozbiła głowę, tracąc przy tym przytomność. Przypadek chciał, że w tym momencie zapukała do drzwi łazienki jej mama. Widząc, że nikt nie otwiera, a światło jest zapalone postanowiła zajrzeć co się stało. To co zobaczyła ją osłupiło.
-Aniuu!- krzyknęła podbiegając do córki.
-Aniu, obudź się.-krzyczała.
Sięgnęła po telefon, który miała przy sobie i zadzwoniła po karetkę. 
-Pogotowie, słucham.-usłyszała w słuchawce.
-Dzień dobry, nazywam się Danuta Kwiatkowska. Moja córka straciła przytomność, chyba rozbiła głowę.
-Gdzie Pani mieszka?- zadała pytanie dyżurna. 
-Ul. wiosenna 14.-odpowiedziała drżącym głosem matka.
-Już do Państwa wysyłam karetkę.
              W czasie, gdy matka odłożyła słuchawkę, Ania zaczęła się przebudzać. Nieświadoma tego co się stało chciała usiąść, ale ból głowy był tak silny, że zrezygnowała. 
-Mamo, co się stało?- zapytała Ania trzymając się za głowę.
-Przewróciłaś się i straciłaś przytomność. Teraz leż, zaraz przyjedzie karetka.- przyciszonym głosem odpowiedziała.
               Nie minęło 10 min jak usłyszały dzwonek do drzwi. 32-latka pobiegła do przedpokoju i otworzyła sanitariuszom. Ci wzięli Anię na nosze i zanieśli do karetki, chcąc odwieźć ją do szpitala. Po 5 minutach drogi byli na miejscu. Tam zrobiono dziewczynie podstawowe badanie i kazano zostać jej na noc w szpitalu. 
-Mamo, przywieziesz mi piżamę, kosmetyki i coś do czytania? I mój telefon. - zapytała słabym głosem Ania.
-Jasne. Będę za godzinę. - oznajmiła matka, znikając za białymi drzwiami sali.
              Ania leżała sama. Zaczęła więc rozmyślać o tym co się dziś wydarzyło w lodziarni. Jakie miała cholerne szczęście, że akurat Kuba, najprzystojniejszy chłopak w szkole zaprosił ją do kina. W tym samym momencie uświadomiła sobie, że o 19.30 mieli się spotkać przed Multi. Spojrzała na zegarek, gdzie wskazówki wybiły 17.00. Wiedziała, że z jej dzisiejszej randki nici. Posmutniała. Tak bardzo cieszyła się na spotkanie z nim. Chciała go bliżej poznać. 
              Kuba był wysokim blondynem. Włosy sięgały mu do uszu, ułożone miał je coś a la Bieber. Jego oczy niebieskie jak ocean. Każda dziewczyna się w nich kochała. Chłopak potrafił świetnie grać na gitarze. 
               Rozmyślenia dziewczyny przerwał lekarz, który akurat wszedł do sali.

 
              
_________________________________________________________________________________
Prosimy o komentarze, jeśli się podoba. I wszelkie uwagi, co do błędów jakie popełniamy ; )



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz