środa, 15 sierpnia 2012

Rozdział 8 .

                                 Ala po  powrocie do domu babci dość długo zastanawiała się czy to był  zbieg okoliczności , że spotkała najlepszego kumpla wybranka jej serca czy tylko przypadek . Była godzina 17.30 kiedy dziewczyna postanowiła wejść na fejsa i inne strony lecz gdy się logowała na swoje konto usłyszała wołanie babci . Od razu pobiegła zobaczyć co się stało.
-Alu , kolega do Ciebie przyszedł . -powiedziała babcia
-Jaki ?
-Marek .
-Aha , ok już do niego ide - powiedziała posyłając ciepły uśmiech starszej pani . Poszła i się przywitała .
-Hej , a co Ty tu robisz ? - zapytała .
-Przyszedłem pogadać . Może się przejdziemy mam takie jedno miejsce.
-Ok możemy, tylko powiem babci . -poszła i zaraz wróciła . - Możemy iść .
Ok .
        Szliśmy w miejce , ktorego dotąd nie znałam .
- Gdzie idziemy ? -zapytałam niepewnie .
-Zobaczysz - uśmiechnął się .
-Aha ok .
            Po około pietnastu minutach byliśmy na miejscu . Było tu dość duże jezioro a na około drzewa i piękne kwiaty .
-Co my tu będziemy robić ?
-Rozmawiać
-Aha. Pięknie tu jest .
-Wiem . -uśmiechnął się a ja odwzajemniłam .
   Marek opoiwiedział mipewną historię , o której później dość długo rozmawialiśmy .W pewnym momencie weszłam do wody po kolana i zaczełam chlapać siedzącego na brzegu chłopaka .Chłopak wstał i również wszedł do wody zaczeliśmy się chlapać . W pewnym momencie Marek obiął mnie w pasie miałam wrażenie jakby chciał mnie pocałować ale... ten przewrócił mnie do wody .Szybko się podniosłam i poszłam na brzeg aby zdjąć koszulkę i szorty i weszłam ponownie do wody .  A Marek w tym czasie uczynił to co ja wcześniej . Zaczeliśmy się wygłupiać . Nawet nie zauważyliśmy jak szybko zrobiło się ciemno .
- Muszę już iść, babcia będzie się martwić .
-Zostań , odprowadzę Cię.
-No dobrze .
     Siedzieliśmy na brzegu i rozmawialiśmy w pewnym momencie poczułam jak Marek obejmuje mnie od tyłu i przyciąga do siebie . Nasze głowy się do siebie zblizyły , serce waliło mi jak oszalałe . Marek mnie pocałował , nie wiedziałam co mam myśleć , mówić , nic nie powiedziałam odwzajemniłam tylko pocałunek .
Zbilżała się 22 postanowiłam wracać do domu , bo pewnie babcia się martwiła .  Chłopak odprowadził mnie do domu i powiedział :
- Kiedy to powtórzymy ?
-Nie wiem . Wpadnij jutro koło południa .
-Ok.-odpowiedział i zaczekał aż wejdę do domu .
            Gdy weszłam do domu od razu się wróciłam i krzyknęłąm :
-Do zobaczenia i dziękuje za miłe popołudnie .
-Nie ma za co . Śpij dobrze .
      Gdy położyłam się do łóżka  pół nocy nie mogłąm zasnąć . Rozmyślałam co się dzisiaj wydarzyło i co będzie dalej .Miałam mętlik w głowie . Około godziny 03.30 zasnęłam ..



P.S Za wszystkkie popełnione błedy przepraszam . Każdą czytającą osobę proszę o szczere komentarze ; )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz